Cześć 🙂 Dzisiaj mam dla Was bombkę z kotkami, która stanowiła mały poligon doświadczalny w moich zmaganiach z pracą z konturówką. Zmagania to dobre słowo 😃 Jeśli dodać do tego ręczne malowanie pasków (równych pasków 😃) oraz naklejanie serwetki na wklęsłą powierzchnię, to ta potencjalnie "lekka, łatwa i przyjemna" praca sprawia, że mi nerwowo drga powieka na samo wspomnienie 🙂 Mimo wszystko konturówki zostają w menu 😃
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz