Cześć 🙂 I po Walentynkach 🙂 Jesteśmy biedniejsi, skacowani, nieco jeszcze szczęściem pijani, ze szczęścia nieprzytomni, niewyspani, ale jacyś tacy lżejsi, jakbyśmy połknęli kawałek nieba 😃 A przed Wami moja druga Walentynkowa propozycja 🙂 Taka mocno retro, mocno sfatygowana, nadgryziona zębem czasu i przygnieciona bagażem wspomnień. Mówią, że stara miłość nie rdzewieje, tylko człowiek czasami może zardzewieć 🙂 A mimo to nadal potrafi nagle wypięknieć, rozjarzyć się światłem; i kochać umie i dech mu ta miłość zapiera i mocniej ją docenia, bo wie ile ta miłość może ważyć i ile może znaczyć... Miłość jest wieczna 🙂
P.S. Nadmienię, że zrobienie zdjęć temu panelowi przyprawiło mnie o mały rozstrój nerwowy 😵😵😖 Do odwołania - nigdy więcej rdzy 😃
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz